Egzamin proboszczowski

kspiotrkura12.JPG

17 listopada br. w Domu Diecezjalnym Tabor odbyły się egzaminy proboszczowskie dla księży wyświęconych w latach od 1999 r. do 2002 r. W 2011 roku takie egzaminy odbyły się po raz pierwszy. Od tego czasu księża mający 12, 13, 14 i 15 lat kapłaństwa co roku zdają egzaminy z różnych przedmiotów. To jakby powtórka wiedzy z podstawowych przedmiotów studiów teologicznych. Przez cztery lata księża co roku zdają egzaminy z dwóch albo trzech przedmiotów: teologii dogmatycznej i teologii moralnej oraz Pisma św.; homiletyki i liturgiki; teologii pastoralnej i katechetyki i na zakończenie z prawa kanonicznego i administracji parafii. Jesienna edycja tegorocznych egzaminów rozpoczęła się od modlitwy w kaplicy Domu Diecezjalnego Tabor, którą poprowadził ks. Wiesław Szurek - wikariusz biskupi ds. formacji kapłańskiej koordynujący przebieg egzaminów. Zdanie egzaminu proboszczowskiego nie jest jednoznaczne z otrzymaniem funkcji proboszcza. W diecezji rzeszowskiej księża zostają proboszczami mając za sobą średnio 18 lat kapłaństwa. Czy jest to moment oczekiwany przez księży? Ksiądz Piotr Kura – wikariusz parafii św. Krzyża w Rzeszowie, wyświecony na kapłana w 1999 r., który w tym roku zdał ostatni egzamin proboszczowski, zwraca uwagę na coraz częściej dające o sobie znać pragnienie wzięcia odpowiedzialności za wspólnotę wierzących w ramach struktur parafii oraz naturalną kolej rzeczy związaną z wymianą pokoleń. Pytany, czy chciałby zostać proboszczem w jakiejś konkretnej parafii odpowiada, że nie zastanawiał się nad tym i pójdzie do każdej, do której pośle go Biskup Ordynariusz. Gdyby miał coś podpowiedzieć, to wolałby środowisko wiejskie. (tn)

Na zdjęciu ks. Piotr Kura