Nadanie imienia bł . Matki Teresy z Kalkuty kaplicy ZOL na Staromieściu w Rzeszowie

Msza św. w kaplicy ZOL na Staromieściuw Rzeszowie

„Miarą naszego chrześcijaństwa jest to, w jaki sposób postępujemy z drugim człowiekiem” - powiedział bp Kazimierz Górny w czasie Mszy Św. w przeddzień XVII Światowego Dnia Chorego, którą odprawił 10 lutego 2009 r. w kaplicy Zakładu Opiekuńczo – Leczniczego na Staromieściu w Rzeszowie. Ordynariusz odwiedził pacjentów i personel tej placówki medycznej, niosącej pomoc i wsparcie ciężko chorym.

Podczas Mszy Św., koncelebrowanej z Wicedyrektorem Caritas Diecezji Rzeszowskiej ks. Władysławem Jagustynem, kapelanem ZOL - ks. Edwardem Niemcem oraz ks. Wiesławem Matyskiewiczem, zostało nadane kaplicy imię bł. Matki Teresy z Kalkuty. W homilii Ks. biskup wracał do takich postaci jak św. Marcin, czy św. królowa Jadwiga, którzy pochylając się nad chorymi, pochylali się nad samych Chrystusem. Dziękował lekarzom, pielęgniarkom, wszystkim posługującym i niosącym pomoc chorym. Przypomniał też, że taka praca jest posługą i powołaniem. Przypomnieniem takiego patrzenia na chorego jest właśnie patronka tej kaplicy bł. Matka Teresa z Kalkuty” – mówił biskup Górny. Błogosławiona patronka kaplicy widziała w każdym chorym i cierpiącym Chrystusa, niosła im pomoc, opiekę, wsparcie i miłość. Takiego wsparcia potrzebują wszyscy cierpiący, także ci przebywający w staromiejskim Zakładzie – podkreślał.
Zakład Opiekuńczo – Leczniczy przy ul. Lubelskiej na Staromieściu w Rzeszowie istnieje już 5 lat. Ośrodek opiekuje się głównie osobami starszymi w stanie agonalnym. W palcówce przebywa obecnie 43 pacjentów. W związku z tym, że rośnie liczba chorych, planowana jest rozbudowa ośrodka. Dzięki temu opiekę będzie mogło tam znaleźć dodatkowo 20 pacjentów.
Trzeba pamiętać, że spoglądająca z portretu w kaplicy zakonnica z Kalkuty założyła Zgromadzenie Sióstr Misjonarek Miłości, które są wzorem dla wszystkich niosących pomoc chorym i „najbiedniejszym z biednych”. Siostry są nie tylko opiekunkami biednych, czy pielęgniarkami chorych. One - jak powiedziała Matka Teresa - muszą „dotknąć Jezusa w ubogich”. Ważne jest więc nie tylko to, by chory miał pożywienie i możliwość leczenia, ale przede wszystkim by zaznał miłości, był otoczony szacunkiem i by nie był narażony na odrzucenie. Siostry w pracy kierują się słowami Ewangelii, które często powtarzała Matka Teresa: „Wszystko, co uczyniliście jednemu z tych braci moich najmniejszych, Mnieście uczynili (Mt 25, 40)”. Ludzie chorzy są zarazem bardzo bogaci duchowo, ponieważ cierpienie czyni ich wrażliwymi, są otwarci i spragnieni miłości. Obdarowani uczuciem potrafią je odwzajemnić.
Izabela Fac